Dobroć jest ważniejsza niż mądrość, a uznanie tej prawdy to pierwszy krok do mądrości. Theodore Isaac Rubin

jak zrobić inkubator do gęsi

aaaaJa i cała reszta...aaaa

Temat: Prosty inkubator do wylęgu jaj
Mój kolega ze studiów dał kiedyś chyba 10 lub 20 tysięcy zł nie jestem pewien czy dobrze zapamiętałem za inkubator przeznaczony do wylęgu strusi. Kupił jakąś niemiecką konstrujkcję. Niestety chyba histerezy to coś nie utrzymywało odpowiedniej lub wilgotności i piskląt wylęgniętych było mniej niż włożonych jaj. Sprzedał to cholerstwo i kupił tańszą polską konstrukcję i tu naprawdę dobry interes zrobił bo mu się 100 procent wykluło. Na dodatek skonstrułował do niego ruszt na jaja gęsie i kacze zbierał od swoich ptaków zniesione zalężone jaja i z powodzeniem wylęgał. Człowieku opatatentuj swą konstrukcje zbuduj też wersje dla większych ptaków i heja zarób kasiorkę jestem pod wrażeniem. Z twoją wiedzą możesz też budować automatyczne teraria dla gadów albo systemy do paludarium ułatwiające zachowanie stałych warunków
Źródło: elektroda.pl/rtvforum/topic1622770.html



Temat: Żrebaku witaj na planecie Ziemia!
" />Branko Pomoc przy porodzie czasami jest wskazna,ale warto wiedzieć kiedy na ile pomagać. jakto mówią czasami "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu". Najlepiej jak źrebak sam wstanie bo instynkt mu nakazuje zrobić to jak najszybciej. Bywa jednak ,że ma problemy wówczas dyskretna pomoc ludzka jest wskazana. Z klaczami , które pierwszy raz rodzą zdaża się ,że źrebie długo nie wstaje ( normalnie powinien po 15-20 min . juz byc na nogach i szukać cycka) a u klaczy instynktownie wydziela się mleko. Jeśli źrebie nie doi, to wymię pecznieje i staje się bolesne. Kiedy do takiego bolesnego i nabrzmiałego wymienia w końcu źrebak próbuje się podłączyć , klacz inspirowana bólem odgania go. W takim wypadku ,czasami konieczna jest interwencja człowieka polegająca na "spacyfikowaniu" klaczy by źrebie mogło mimo bólu jaki może odczuwać klacz ,napić się mleka. Najważniejsze są pierwsze porcje , bo zawierają konieczne dła źrebaka ciała uodparniające.
Różne firmy produkują "zastępczą" siarę na wypadek gdyby np. klacz padła przy porodzie. Produkują też preparaty mlekozastępcze dla źrebiąt.
Jeśli chodzi o imprinting ( polecam książkę Robeta Millera ) to istotne są pierwsze 48 godz. życia źrebięcia. W tym czasie źrebie poznaje najintensywniej świat na który przyszło i dostarczone w tym czasie informacje stanowią dla niego " pierwszy , życiowy kapitał doświadczeń i informacji". Podobnie zachowuje się jak ptaki takie jek gęsi czy kaczki , których pisklęta wylęgające się w inkubatorze , pierwszą istotę zobaczoną po wylęgnieciu się z jaja traktują jak mamę. Polecam swietny film pt. "Makrokosmos" . Na filmie dzikie gesi latają w kluczu z facetem na motolotni , który towarzyszył im od momentu wyklucia sie z jaj i którego traktują jak geś mamę.
Im dłużej się więc zwleka z bliskim kontaktem z narodzonym źrebakiem , tym więcej on ma informacji , które nie zawsze muszą być dla nas ludzi "przychylne" . Im źrebak większy tym często trudniej go do nas przekonać bo działa coraz wyraźniej naturalna bariera dzieląca nas - drapieżców , od koniowatych - roślinożernych ofiar.
Źródło: forum.hipologia.pl/viewtopic.php?t=193


Temat: odbieranie narybku.
" />
">Juz sobie przypomnialem skąd to wydumalem stąd: http://www.tropheus.com.pl/index.php?option=displaypage&Itemid=74&op=page&SubMenu=,
def. imprinting.

hm... nie moge zlokalizowac. nabe, gdzie dokladnie? mnie sie otwiera słownik pojęć i nie znalzłem tam tego.
Żeby p. nie musiał daleko szukać pozwoliłem sobie zrobić paste
Kod:imprinting -  wpajanie - wdrukowanie  -  nabywanie zachowań na podstawie obserwacji  rodziców, zakodowanie wzorów zachowań w najwcześniejszej fazie rozwoju,  utrwalanie w świadomości bodźców wzrokowych, dotykowych lub innych organów zmysłów.

Z wieloletnich obserwacji hodowców ryb z rodzaju Tropheus wynika iż samice, które jako     narybek zostały oddzielone wcześniej od matki (np. do inkubatora) nie potrafią prawidłowo inkubować swojego potomstwa (np. zjadają, wypluwają jaja). Samice takie mogą potrzebować  kilku aktów tarła zanim nauczą się inkubować jaja dostatecznie długo, podczas gdy te , które przeszły przez okres imprintingu w sposób naturalny dochowują się potomstwa już z pierwszego tarła. Narybek uczy się zachowań opiekuńczych (kojarzy bodźce) od swoich rodziców.  Zjawisko to zbadał i opisał Lorenz na podstawie zachowań piskląt gęsi.

Zatem bardzo ważne jest aby samice miały zawsze możliwość dopełnienia opieki nad swym potomstwem, a tym samym przekazały tę umiejętność kolejnemu pokoleniu.

Cos takiego,taki argument do mnie przemawia. No, chyba ze tylko tropheusy tak maja .
Źródło: forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=527



Wątki

Cytat


Dobry lis nie zjada kur swego sąsiada.
Dla chcącego nie ma nic trudnego. Erazm z Rotterdamu
Absurd: przekonanie sprzeczne z twoimi poglądami. A. Bierce
Est quaedam flere voluptas! - I łzy są jakąś rozkoszą! Owidiusz
Aby otrzymać pożyczkę, najpierw musisz udowodnić, że jej nie potrzebujesz. Z praw Murphy'ego