Dobroć jest ważniejsza niż mądrość, a uznanie tej prawdy to pierwszy krok do mądrości. Theodore Isaac Rubin

Jak nauczyć się prawa rzymskiego

aaaaJa i cała reszta...aaaa

Temat: Czy warto tu studiować?
" />jesliby uscislic to co napisales dot. zascianka to jest to powszechny stereotyp. nie wiem jak jest w tym roku ale z pewnego zrodla przekazuje ci do wiadomosci ze w roku poprzednim wydzial prawa na UwB byl na II miejscu w Polsce (zaraz po tym na UJ) pod wzgledem jakosci nauczania wiec to chyba o czyms swiadczy... prawda? poza tym kadra jest ok. zdarzaja sie tacy ktorzy z lekka przynudzaja ale da sie przezyc, ale mozna tez trafic na super wykladowcow czy cwiczeniowcow np. prof. Niczyporuk od prawa rzymskiego (jego wyklady to po prostu bajka;) nie wiem jak inni ale ja na II roku tez moglabym miec rzym. To samo tyczy sie ciwczeniowca z tegoz przedmiotu prof. Kołotki. Po prostu brak slow zeby opisac ile daje ci rzym( oczywiscie procz mega zakuwania).
Reszta jest ok. wyklady dotykaja najwazniejszych kwestii ale tak naprawde wszystko opiera sie na tym czego sam sie nauczysz. ale zeby byc dobrym trzeba cwiczyc, nie?...
a co do aplikacji to cie pociesze...
miejsc na cala polske jest ok. 20 wiec dostac sie jest ogromnie trudno ale jak sie dostaniesz to z praca no problem... sluchaj starszych kolezanek i kolegow a dobrze na tym wyjdziesz... pozdrawiam i zycze podjecia dobrej decyzji... 3maj sie...
Źródło: 212.33.71.181/forum/viewtopic.php?t=1378



Temat: Komunia święta
" />
">A o konsubstancjacji nie słyszałeś? Św. Augustyn słyszał i popierał. Czy masz jakąś wiedzę nt. protestantów czy tylko broszurki czytasz?

A masz jakieś broszurki, to podrzuć.

">Znów działasz bezmyślnie, karmiony kroplówką z Rzymu.
Calutki (z nielicznymi wyjątkami) episkopat Skandynawii i Anglii poparł reformację. Twój błąd wynika z faktu, iż rzeczywiście, w pierwszych latach reformacji był problem ze świeceniem bp., lecz gdy idea się rozprzestrzeniła, sukcesję w rozumieniu łańcuszka ordynacji przywrócono.


Ale najpierw zerwano. Przywrócić to sobie możesz tak jak zrobili to "wczorajsi" anglikanie.


">W Polsce dwóch katolickich bp. przeszło na luteranizm - Jerzy von Polentz
i Erhard von Queiss, obaj z Prus Książęcych. Obecnie zaś za pośrednictwem Anglii i Skandynawii (unia z Porvoo) wszyscy europejscy bp. luterańscy mają sukcesję starożytną. A to, że KRK uznaje ją za przerwaną - trudno, aby się ks. bp. przejęli, skoro nie uznają prymatu Rzymu, podobnie jak zignorowaliby to prawosławni lub koptowie. Oczywiście, dla mnie nieporównywalnie ważniejsza jest wierność Ewangelii, sukcesja w rozumieniu łańcuszka może dodać co najwyżej autorytetu.


Więc jak napisałem, jest przerwana. No, właśnie brak waszym wspólnotom tego autorytetu. A z tego autorytetu wynikają kolejne prawa. Nie chce się być posłusznym... no cóż.


">Widać oboje robimy kółka w chocholim tańcu, skoro zacytowałem Ciebie.

Jeszcze napisz, że dlatego że i Ty piszemy po polsku to znaczy, że piszemy to samo.


">Tak, udowodnię Ci też, że nie jestem wielbłądem. Może jednak chwila refleksji?

A może by tak zerwać z bajdurzeniem?


">Po pierwsze stanowienie o poziomie człowieka po jednym filmie i to jeszcze z pierwszych lat działalności, świadczy jednak o prymitywizmie oceniającego.

Ale jak Ty na podstawie JEDNEGO (może kilku) "niedobrych" Papieży chcesz obalać całe papiestwo to szczyt inteligencji. No, tak. Muszę się tego nauczyć.

">Dość wystarczy, że dodał tym 'prymitywizmem' coś do Twojej wiedzy, gdyż oczywiste jest, że, karmiony propagandą, nie wiedziałeś, iż Ignacy pisze o doketyzmie.

Znowu kłamiesz. Możesz mi wskazać jakąś propagandową publikację? A dla Ciebie Katechizm to propaganda.


">Również, radzę odnaleźć w Internecie debaty dr White'a z o. Pacwą nt. sola scriptura i papiestwa, gdzie toczą równy bój, a J. White parę razy zagina Pacwę przy pomocy źródeł historycznych.

Ale nie złamał.
Źródło: dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?t=16557


Temat: Lekkoatletyka
Nie wiem ile osób się tutaj tą dyscypliną sportu interesuje, ale zakładam taki temat.
I na początek chciałbym poznać wasze zdanie na dość kontrowersyjny temat.

Biegający na protezach Oscar Pistorius może wystartować w igrzyskach olimpijskich w Pekinie! - brzmi werdykt Trybunału Arbitrażowego przy MKOl. Czy za cztery lata w Londynie sportowiec wygra ze zdrowymi z olbrzymią przewagą?
- Popłakałem się. Ten dzień przejdzie do historii jako prawdziwe wyrównanie szans niepełnosprawnych ze zdrowymi - mówił po usłyszeniu werdyktu 21-letni biegacz był w euforii. Przełomowy wyrok wydał w piątek Trybunał Arbitrażowy przy Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, od którego sądów nie ma odwołania. Werdykt nie oznacza powszechnego dopuszczenia niepełnosprawnych, którzy korzystają z pomocy nowych technologii, do rywalizacji ze zdrowymi. Każdy przypadek ma być rozpatrywany osobno, ale Pistorius może zapoczątkować rewolucję. Trybunał stwierdził, że nie ma wystarczających przesłanek, aby uznać, że protezy dają Pistoriusowi przewagę nad pełnosprawnymi sportowcami. Czy rzeczywiście?

Plawgo z szacunkiem, ale przeciwny "wyścigowi zbrojeń"

Sprawa nie jest jednoznaczna. Na razie to fantastyka, ale już dziś wielu ludzi zastanawia się, czy za 10-20 lat nie okaże się, że aby zdobyć złoto na igrzyskach trzeba będzie biec w supernowoczesnych protezach. Czy ulepszające gadżety hi-tech nie wkroczą do sportu na stałe? Czy w skrajnym przypadku nie dojdzie do paradoksu, że trzeba będzie się okaleczyć by znalazło się miejsce na protezę?

- Mam wielki szacunek dla Oscara, ale jestem przeciwny jego startowi - mówi Marek Plawgo, najszybszy Polak na 400 m przez płotki, brązowy medalista mistrzostw świata, który dziś na pewno nie przegrałby z Pistoriusem. - Lekkoatletyka nie może się zamienić w wyścig zbrojeń. Za kilka lat technologia będzie jeszcze bardziej zaawansowana, a zdrowi swoich mięśni nie udoskonalą. Na tym polega bieg na 400 metrów, że przed metą odpadają ci ze zmęczonymi mięśniami. Wygrywa najwytrzymalszy.

Tymczasem łydki Oscara się nigdy nie zmęczą. On sam cierpko przyznaje: - Rzeczywiście, nie mam problemu ze stężeniem kwasu mlekowego w łydkach.

- Nie widzę nic niesprawiedliwego w dopuszczeniu Pistoriusa do rywalizacji ze zdrowymi - mówi Andrzej Szczeklik, lekarz, filozof, nominowany do nagrody Nike. - Ile on musiał pokonać barier, by znaleźć się tam, gdzie jest. Już tylko za to powinien mieć prawo do startu na igrzyskach. O ile oczywiście wygra eliminacje.

Protezy Gepard przyniosły rekordy

Oscar urodził się w RPA bez kości strzałkowych obu nóg. Lekarze musieli amputować kończyny poniżej kolan, gdy miał 11 miesięcy. Używał protez jeszcze zanim nauczył się dobrze chodzić, ale biegać naprawdę szybko zaczął dopiero po 2003 r., gdy islandzka firm Ossur wykonała dla niego protezy o nazwie "Cheetah", czyli gepard. Od tego czasu pobił trzy rekordy świata niepełnosprawnych na 100 (10,91 s), 200 (21,58 s) i na swoim najlepszym dystansie 400 (46,34 s, rekord Polski Tomasz Czubaka wynosi 44,62 s) metrów. Wielokrotnie startował z pełnosprawnymi. Widok Oscara biegnącego robi rzeczywiście piorunujące wrażenie. Ale głównie ze względu na protezy. Widzowie są w szoku, gdy dociera do nich, że dziwny odgłos jaki słyszą to świst hipernowoczesnych protez przecinających powietrze.

Protezy wykonane są z wielu warstw włókna węglowego. Ich producent twierdzi, że są biernym narządem ruchu. Ale międzynarodowa federacja lekkoatletyczna w eksperymencie naukowym z udziałem samego Pistoriusa chciała wykazać, że korzysta on z techno-dopingu. Działacze dowodzili, że krok biegacza na protezach jest mocniejszy i dłuższy, a na dodatek zużywa on mniej energii. Dzięki temu, tam, gdzie zdrowy przewraca się niemal ze zmęczenia, Pistorius wciąż ma siłę. Afrykaner przeprowadził korzystne dla siebie kontr-testy. Trybunał przyznał mu teraz rację.

Oscar ma teraz pełne prawo walczyć o start na sierpniowych igrzyskach w Pekinie. Do minimum olimpijskiego na 400 m brakuje mu 1,01 s., lub może wziąć udział w sztafecie RPA, jeśli drużyna byłaby wśród 16 najlepszych na świecie. Sportowiec zapowiada starty w lukratywnych mityngach w Europie - w Mediolanie i w Rzymie. Czy prawdziwy atak na olimpijskie medale Oscar przeprowadzi w Londynie w 2012 roku?
Źródło: redcafe.pl/viewtopic.php?t=262



Wątki

Cytat


Dobry lis nie zjada kur swego sąsiada.
Dla chcącego nie ma nic trudnego. Erazm z Rotterdamu
Absurd: przekonanie sprzeczne z twoimi poglądami. A. Bierce
Est quaedam flere voluptas! - I łzy są jakąś rozkoszą! Owidiusz
Aby otrzymać pożyczkę, najpierw musisz udowodnić, że jej nie potrzebujesz. Z praw Murphy'ego